Zupa z wiśniami na kilka sposobów

zupa-w-wisniowaKiedy nadchodzą letnie dni, nikomu nie chce się spędzać dużo czasu na przygotowaniu posiłków. Wiadomo, upał robi swoje. Wtedy w cenie są pomysły na łatwe i smaczne, ale przede wszystkim szybkie i nie pracochłonne dania. Najlepiej z produktów sezonowych, czyli warzyw i owoców. Tym bardziej, że dania ciężkostrawne po prostu w tym czasie nie smakują.

W gorący letni dzień na obiad można podać chłodnik. Jest to zupa serwowana na zimno, przez co nie tylko likwiduje głód, ale też przyjemnie chłodzi organizm, wcale nie gorzej niż lody. Robi się ją po prostu błyskawicznie. Z jej wykonaniem poradzą sobie nawet początkujące gospodynie domowe. Większość przepisów, które znaleźć można w książkach kucharskich i w internecie jest na chłodnik warzywny, my proponujemy pyszny i zdrowy chłodnik z wiśni. Jeżeli zrobimy do niego lekkie, warzywne drugie danie, a na deser podamy kompot wiśniowy lub wiśnie w czekoladzie, zapewnimy sobie i domownikom witaminową ucztę dla oczu i podniebienia. Po zupę wiśniową warto sięgnać jednak także jesienią i zimą, korzystając z marynowanych lub suszonych owoców.

Schłodzoną zupę z wiśni podaje się często z makaronem. Ale równie dobrze smakuje sama lub z keksem gęstej śmietany. Dzięki temu, że wiśnie same w sobie są owocami raczej kwaśnymi, nie ma obawy, że potrawa będzie za słodka. Chłodnik wiśniowy może być przyrządzony z połówek wiśni lub z owoców rozdrobnionych za pomocą blendera. W tej drugiej wersji mamy do czynienia z chłodnikiem w formie zupy kremu. Dobrze jest wypróbować obydwie wersje, zwłaszcza, że każda z nich ma w sobie to niepowtarzalne „coś”.

Chłodnik ze zmiksowanych wiśni:
Drylujemy pół kilograma wiśni. Wrzucamy je do garnka. Dodajemy sok z połowy małej cytryny, trzy łyżeczki cukru, pół łyżeczki cynamonu, kilka goździków, cztery łyżki czerwonego wytrawnego wina. Doprowadzamy do wrzenia. Dusimy pod przykryciem na małym ogniu do miękkości owoców, czyli około dziesięciu minut. Następnie zdejmujemy z ognia i studzimy. Wyciągamy goździki i blenderujemy. Łyżkę mąki ziemniaczanej rozprowadzamy w czterech łyżkach wody i dodajemy do zupy. Zagotowujemy, mieszając, żeby nie zrobiły się grudki. Ponownie studzimy. Podajemy z płatkami migdałowymi i śmietanką kremówką, dekorujemy owocami wiśni.

Chłodnik wiśniowy z kawałkami owoców:
Pozbawiamy pestek pół kilograma wiśni. Zalewamy wiśnie wodą, tak, żeby płyn przykrył owoce. Dodajemy cukier, goździki, cynamon i sok z cytryny w proporcjach jak w przepisie powyżej. Gotujemy kilka minut, ale uważamy, żeby nie rozgotować wiśni. W dwóch łyżkach wody rozpuszczamy dwie łyżki kisielu wiśniowego i dodajemy do zupy intensywnie mieszając. Schładzamy w lodówce. Chłodnik podajemy z makaronem typu kokardki i, podobnie jak w przepisie powyżej, kleksem słodkiej śmietany.

Chłodnik wiśniowy bez gotowania:
Pół kilograma wydrylowanych wiśni zasypujemy cukrem. Gdy owoce puszczą sok dodajemy łyżkę cynamonu, dwie łyżki soku z cytryny, łyżkę wytrawnego czerwonego wina, mały kubek gęstego jogurtu naturalnego i szklankę mleka. Delikatnie mieszamy i schładzamy. Podajemy z makaronem.

(Wpis przeczytało łącznie 55 osób, dziś było to 1 osób )